ŁÓDŹ - UL. PIOTRKOWSKA 142 TEL. 514 523 044
PN. – PT.: 11:00-19:00, SOB.: 11.00-18.00, ND.: 12.00–16.00
49 ZŁ

To nie są moje wielbłądy, Czarne

Aleksandra Boćkowska

Z jednej strony byli projektanci, którzy chcieli ubierać Polaków jak paryżan. Z drugiej było państwo, które chciało ubierać Polaków zupełnie inaczej. A gdzieś pomiędzy ci Polacy, którzy musieli się jakoś ubrać.

Po latach opowiadają o rozkloszowanych spódnicach z siatek na muchy, kurtkach z demobilu zdobywanych „na ciuchach”, białych botkach kupowanych u szewca, ortalionach, nonironach, dżinsach, tetrach i kożuchach, jakby mieli je właśnie na sobie. Opisują kształt guzików przy mankietach, krój kołnierza, deseń podszewki, każdy szczegół. Bo aby te ubrania zdobyć, przemierzyli dziesiątki kilometrów, wystali długie godziny w kolejkach, wyczekiwali w nieskończoność u krawcowych.

Ale to nie jest sentymentalna opowieść o minionych czasach. To raczej próba zrozumienia, dlaczego w PRL moda miała tak wielkie znaczenie: dla państwa, które traktowało ją propagandowo, i dla ludzi, którzy po wojnie chcieli za pomocą ubrań zachować coś z lepszej przeszłości albo wyróżnić się z szarego tłumu.

A co z tym wszystkim mają wspólnego wielbłądy? Bardzo dużo, bo wszyscy się o nie kłócą.

- oprawa twarda
- 246 stron
- wymiary: 16 x 21 cm
- wydawnictwo Czarne

Wyślij wiadomość gdy produkt pojawi się w magazynie

Wybierz swój wariant i podaj adres email a powiadomimy Cię gdy pojawi się na stanie

Koszyk

RAZEM: 0.00 PLN
Produkt dodany do koszyka
Nasze sklepy